Cel 34. Finału WOŚP to:
Diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
WOŚP gra z hasłem: Zdrowe brzuszki naszych dzieci
Kiedy historia spotyka serce – Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Kcyni gra z WOŚP
Są takie chwile, kiedy tradycja, historia i ludzkie serca biją jednym rytmem. Taki właśnie moment nadchodzi 25 stycznia 2026 roku, podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w którym Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Kcyni bierze aktywny i pełen zaangażowania udział.
Bractwo, które od wieków stoi na straży wartości, wspólnoty i odpowiedzialności, po raz kolejny pokazuje, że prawdziwa siła tradycji tkwi w jej otwartości na drugiego człowieka.
Trzy vouchery – trzy gesty dobrej woli
Z potrzeby serca i chęci niesienia realnej pomocy, Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Kcyni ufundowało trzy vouchery, które zostały przekazane na licytacje WOŚP. Każda złotówka uzyskana z tych trzech aukcji zasili konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pomagając ratować zdrowie i życie tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne.
To gest prosty, ale jednocześnie niezwykle wymowny – bo za każdą licytacją stoi czyjeś dobro, czyjaś nadzieja i wspólna wiara w to, że razem możemy więcej.
675 lat tradycji i wciąż młode serce
Kcyńskie Bractwo Kurkowe to nie tylko organizacja – to żywa historia. Najstarsze udokumentowane Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Polsce, które w 2025 roku świętowało 675 lat swojego istnienia, od pokoleń udowadnia, że wartości takie jak solidarność, honor i odpowiedzialność społeczna nie starzeją się nigdy.
Przez setki lat Bractwo było obecne tam, gdzie liczyła się wspólnota – i dziś, w XXI wieku, nadal odpowiada na najważniejsze potrzeby ludzi, nie zapominając, że prawdziwa tradycja to ta, która służy innym.
Gramy razem – wczoraj, dziś i jutro
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat łączy miliony serc w jednym celu. Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Kcyni z dumą dołącza do tej orkiestry dobra, niosąc ze sobą doświadczenie wieków i energię do działania tu i teraz.
Z całego serca życzymy WOŚP, by doczekała co najmniej takich jubileuszy, jakie ma za sobą kcyńskie Bractwo Kurkowe, a najlepiej – by grała do końca świata i jeden dzień dłużej.
Bo kiedy historia spotyka serce – dzieją się rzeczy naprawdę wielkie.

